Sprawy trudne i nietrudne ??? Czasem niestety trzeba na litość.
Czasem jest tak, że na pozór proste do rozwiązania sprawy stają się przez naszą nieuwagę sprawami nie ukrywajmy… skomplikowanymi. Dzisiaj miałem życiowy test, w którym za wszelką cenę musiałem zdać. Nie będę opisywał jak to wszystko się zaczęło, napiszę tylko że wszystko szczęśliwie się skończyło ( i mam nadzieję że ta sprawa nie powróci jak bumerang). Spokojna rozmowa, dokładne opisanie sytuacji, fachowa pomoc i wszystko w dosłownie dwie godziny się rozwiązało. I tak odzyskałem wiarę w Polską administrację. Bardzo pomocna pani w Starostwie Powiatowym, niezwykle miła pani w Towarzystwie Ubezpieczeniowym (która bardzo, ale to bardzo poszła na rękę) i jest sukces.
P.S_1: Oczywiście to również zasługa całej rodziny, żeby nie było
.
P.S_2: Życie jednak nie jest jednak takie proste:), ale grunt to szukać i prosić o pomoc, na pewno ktoś się znajdzie kto pokieruje:)